• ACTA zdaniem internautów

                  Zdaniem Internautów: ACTA to zamach na demokrację

                  W poniedziałek 6 lutego 2012 roku w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się debata na temat umowy ACTA z udziałem premiera Donalda Tuska oraz 135 organizacji – przedstawicieli środowisk twórczych, sektora pozarządowego, przedsiębiorców, dziennikarzy, naukowców, ekspertów, blogerów, działaczy społecznych, instytutów badawczych i przedsiębiorstw działających w Internecie, a także osób prywatnych, które zabierały publicznie głos w sprawie ACTA. Debatę tę można było śledzić w mediach tradycyjnych, jak również w Internecie. Tą drogą można było również kierować do premiera pytania. Wydarzenie to wywołało silny oddźwięk medialny – zarówno w mediach tradycyjnych i w Internecie - pojawiła się nowa fala komentarzy na temat umowy ACTA oraz samej debaty. Centrum Badań Marketingowych INDICATOR zbadało reakcję internautów na to wydarzenie. Po emisji wieczornych wiadomości 6 lutego przeprowadzono badanie CAWI na próbie N=500 internautów, uczestników panelu internetowego Inetapnel.pl. Badanie skupiało się na ocenie zmian poziomu zaufania do rządu i premiera pod wpływem podjęcia konsultacji, ocenie samej debaty oraz umowy ACTA, w tym utajnionych dokumentów okołotraktatowych. Debata z premierem w sprawie ACTA przyciągnęła uwagę internautów – nieco ponad połowa z nich zapoznała się z całością lub fragmentami debaty (51,9 proc.). Wyniki oraz wstępne wnioski z badania prezentujemy poniżej.

                   Precz z ACTA!

                   Poglądy internautów w kwestii umowy ACTA są bardzo klarowne - nie powinna stać się ona w Polsce obowiązującym prawem. Odrzuca ją blisko trzy czwarte internautów (70,9 proc.). Umowę tę popiera zaledwie 15,1 proc. internautów, a 8,3 proc. nie ma zdania na ten temat. Warto zwrócić uwagę na fakt, że odpowiedzi skrajnej – ‘zdecydowanie nie’ udzieliła ponad połowa badanych (51,2 proc.). Mamy do czynienia z jasnym, silnym obrazem nastroju społecznego.

                  Premierowi i rządowi już nie ufamy

                  Premierowi i rządowi nie ufa ponad połowa internautów (56,8 proc.). Rozkład odpowiedzi internautów nie odbiega zbytnio od rozkładów dla populacji dorosłych Polaków (TNS OBOP, 2.02.2012). Warto jednak wskazać, że fakt podjęcia dialogu ze społeczeństwem w postaci debaty oraz zapowiedzi dalszych rozmów zarówno bezpośrednich, jak również za pośrednictwem Internetu nie poprawił istotnie wizerunku premiera i rządu – w przypadku zaledwie co dziewiątego internauty zaufanie do tych instytucji poprawiło się. Debata – paradoksalnie – zmniejszyła zaufanie do premiera i rządu u blisko jednej trzeciej internautów (27,6 proc.). Jest to jednak paradoks pozorny – wyjaśniają go liczne wypowiedzi aktywnych internautów w mediach – szczególnie tych, którzy nie skorzystali z zaproszenia premiera. Uznali oni, że debata zorganizowana została naprędce, ad hoc, a także na warunkach, które upewniały o wyłącznie marketingowych motywach premiera – chęci szybkiego poprawienia wizerunku niewielkim kosztem, stworzenia pozorów dialogu i porozumienia. Ów pozorny paradoks ilustruje analiza pytań otwartych z badania – jeden z internautów zauważył, że rząd miał czas na rozmowy ze społeczeństwem przed podpisaniem ACTA, a teraz takie rozmowy są bezprzedmiotowe – czas słów się skończył i społeczeństwo musi przejść do czynów.

    Wykres 1. Rozkład odpowiedzi internautów na pytanie „Czy odbycie debaty z obywatelami w sprawie ACTA…”

                http://imageshack.us/photo/my-images/651/12064732.png/

               Rząd i tak zrobi swoje

               Konsekwencją braku zaufania do rządu i premiera jest swoisty cynizm  internautów – uważają, że przejrzeli oni grę prowadzoną przez premiera. Blisko połowa z nich (44,4 proc.) uważa, że debata była wyłącznie zjawiskiem medialnym i wydarzenie to właściwie nic nie zmieni. Blisko połowa internautów (47 proc.) przypisuje premierowi motywy stricte pragmatyczne uznając, że pragnie on ratować swój wizerunek jako polityka otwartego na dyskusję, a niemal co czwarty internauta jest zdania (23 proc.), iż premier po prostu „gra na zwłokę”, chce wyciszyć negatywne reakcje społeczeństwa. Internauci nie mają złudzeń, co do tego, że premier zrozumiał, że ACTA jest zagrożeniem dla obywateli i szuka teraz sposobu, by się z tej umowy wycofać zachowując twarz na arenie międzynarodowej.

    Wykres 2. Rozkład odpowiedzi internautów na pytanie: „Biorąc pod uwagę wcześniejsze deklaracje i działania premiera w sprawie umowy ACTA, jak oceniasz jego zachowania w takcie debaty”

            http://imageshack.us/photo/my-images/716/39910919.png/

               Zdaniem internautów zdecydowane zwycięstwo w prowadzonych rozmowach odnieśli zaproszeni goście – 51 proc. tych, którzy obejrzeli debatę uznaje ich za stronę zwycięską, zaś jedynie niespełna 9 proc. skłonna jest przypisać sukces premierowi.

              Oddajcie władzę w nasze ręce

              Internauci domagają się zdecydowanie większego wpływu na pracę nad umową ACTA. Niemalże połowa  z nich (47,1 proc.) uważa, że najwłaściwszym rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie w tej sprawie referendum. Część z nich chciałaby przeprowadzenia debaty, a następnie głosowania w tej sprawie w Internecie (15 proc.), natomiast co dziesiąty internauta uznaje (9,8 proc.), że najodpowiedniejsze byłyby rozmowy pomiędzy ekspertami z jednej strony, a premierem i rządem z drugiej. Pozostali badani uznali, że debata z udziałem ekspertów, dziennikarzy i zwykłych obywateli powinna odbyć się na łamach prasy (7,8 proc.) bądź też domagają się bezpośredniego spotkania z przedstawicielami władzy na kształt spotkań przedwyborczych (8,5 proc.). Stosunkowo niewielka część internautów zupełnie odrzuciła dialog, wskazując, że żadne rozmowy nie przyniosą skutku i  jedynym właściwym rozwiązaniem jest kontynuacja protestów (7,8 proc.).

              Jesteśmy Społeczeństwem obywatelskim 2.0, a nie anarchistami

              Protestujący w większości postrzegają swoje działania jako ważne i rozpoczynające nową epokę w życiu polskiego społeczeństwa. Niemalże 44 proc. internautów uznało, że protesty są świadectwem wkroczenia w nową erę świadomych swoich praw obywateli, skorych do działania, kiedy zajdzie potrzeba, zaś jedna czwarta z nich (24,8 proc.) uważa, że jesteśmy świadkami początków nowego zjawiska, oddolnego ruchu społecznego mającego na celu zmianę otoczenia społeczno-politycznego. Osoby, które są nastawione sceptycznie do sensu protestów znalazły się w mniejszości – 22,3 proc. z badanych uznało, że  mają one charakter jednorazowego incydentu w postaci "wolnościowego zrywu", jednak bez konsekwencji dla więzi w ramach polskiego społeczeństwach, natomiast jedynie 9 proc. przyczyn protestu jest skłonna szukać w rzekomo typowej polskiej anarchii i braku poszanowania dla instytucji prawomocnej władzy.

    Wykres 3. Rozkład odpowiedzi internautów na pytanie: „Czy fakt zorganizowania licznych protestów przeciwko umowie ACTA jest Twoim zdaniem…”

             http://imageshack.us/photo/my-images/607/55243125.png/

                W powyższym świetle zrozumiałe jest, że połowa internautów popiera działania hakerów, choć należy zauważyć, iż niemalże równie liczna jest również grupa osób uznających, że tego typu akcje skazane są na niepowodzenie (43,9 proc.).

                Zamiast zakończenia - ACTA jak Targowica

                Ocena ogólnego znaczenia umowy ACTA wśród internautów jest jednoznaczna. Niemalże dwie trzecie z nich zgadza się z tym, że niesie ona zagrożenie dla wolności i bezpieczeństwa użytkowników Internetu (63,8 proc.), przeciwnego zdania jest jedynie 23,3 proc. badanych. Wśród najważniejszych konsekwencji wejścia w życie regulacji związanych z ACTA internauci najczęściej wskazywali na to, że nowe prawo będzie oznaczało cenzurę w Internecie (22 proc.), całkowity nadzór ich działań w sieci (17 proc.) oraz ograniczenie wolności słowa (14 proc.) lub nawet utratę wolności i ograniczenie praw obywatelskich (13 proc.). Niektórzy użytkownicy Internetu wskazali na praktyczne konsekwencje wiążące się z brakiem możliwości ściągania plików muzycznych i filmów (13 proc.).

               Internauci są przeważnie niezadowoleni z istniejących rozwiązań prawnych dotyczących problemu ochrony własności intelektualnej i praw autorskich. Ponad połowa z nich (53,6 proc.) uznała, że prawo polskie w powyższym zakresie nie jest dostosowane do nowego medium jakim jest Internet, jedna czwarta zaś nie potrafiła zająć jednoznacznego stanowiska (24,8 proc.). Jedynie co piąty badany ocenił obecny stan prawny jako zadowalający (21,6 proc.).

               Ogromne niezadowolenie wywołał fakt utajnienia dokumentów okołotraktatowych mających duży wpływ na interpretację umowy. Ponad połowa użytkowników Internetu uznała, że krok ten jest nieusprawiedliwony i należy go traktować jako zamach na wolność słowa (55,8 proc.), natomiast wśród jednej trzeciej (32,5 proc.) wzbudził on obawy, ponieważ może to oznaczać, że umowa ACTA zawiera rozwiązania niekorzystne lub nadmiernie represywne. Jedynie co dziesiąty internauta uważa, że taki sposób jej wprowadzania nie powinien wzbudzać żadnych obaw.

    Wykres 4. Rozkład odpowiedzi internautów na pytanie: „Czy fakt niepodania treści dokumentów okołotraktatowych do publicznej wiadomości budzi Pana(i) obawy?

              http://imageshack.us/photo/my-images/856/98403584.png/

    W dniach 6-7 lutego Centrum Badań Marketingowych INDICATOR przeprowadziło badanie CAWI (Computer Assisted Web Interviewing – wywiady kwestionariuszowe online) na próbie N=500 panelistów zarejestrowanych w Inetpanel.pl.

                                                                                                                             autorzy

                                                                                                       Daniel Mider, Piotr Marzec 

     

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • marek ~marek
    zgłoś naruszenie odpowiedz Dodane: 09.02.2012 18:06

    Fajnie, Donek jak zawsze POpularny i Popierany :) W bólu i nadzieji rodzi się kompromis heheh

Podobne materialy